• Parę faktów o szczepionkach mRNA

    14/12/2020

    Parę faktów związanych ze szczepionkami mRNA:
    - ta technologia była już stosowana na zwierzętach,
    - jest prostsza w produkcji niż tradycyjne szczepionki, największy problem to przechowywanie w niskiej temperaturze,
    - proces produkcji można standaryzować i skalować, umożliwiając szybkie reagowanie na duże ogniska epidemiczne,
    - nie wprowadza się całego wirusa (osłabionego) do organizmu, dlatego wirus oryginalny nie może stworzyć własnej samoobrony,
    - mRNA jest „aktywne” przez kilka godzin,
    - dla uzyskania odporności długotrwałej, szczepienie trzeba powtórzyć,
    - nasz układ odpornościowy składa się z dwóch części: wrodzonej i nabytej; klasyczne szczepionki działają na komórki nabytej odporności, aby pobudzić wrodzoną część odporności, dodawane do klasycznych szczepionek są adiuwanty; szczepionka mRNA sama z siebie działa na obie części, dlatego odpowiedź immunologiczna jest bardzo szybka i silna; dwie główne firmy ogłosiły, że ich szczepionki są bezpieczne, ale powodują skutki uboczne:
    ◦ gorączka - 2% osób,
    ◦ zmęczenie - od 3,8 do 9,7%,
    ◦ ból mięśni - 8,9%, bóle stawów – 5,2%,
    ◦ bóle głowy – od 2% do 4,5%,
    ◦ dreszcze, zaczerwienienie i obrzęk,

    ◦ zaburzenie neurologiczne - są opisywane, ale jest brak danych statystycznych,

    - opisywane w literaturze są możliwe skutki długoterminowe, które mogą pojawić się po dziesięcioleciach: choroby nowotworowe, choroba Alzheimera, choroby autoimmunologiczne, bezpłodność (rozpoznanych skutków ubocznych jest więcej po drugim szczepieniu),
    - prowadzone są badania nad:
    ◦ szczepionkami przeciwko wirusom, które powodują szybko rozwijające się choroby, tj.: grypa, Ebola, Zika, i wolno, tj.: HIV-1, opryszczka;
    ◦ szczepionkami przeciwnowotworowymi, np.: na raka krwi, czerniaka, glejaka wielopostaciowego, raka prostaty.

    Do tej pory odkryte mutacje koronawirusa nie obejmują białka szczytowego S, poprzez które wirus łączy się z ludzkimi komórkami. Szczepionka mRNA zawiera informacje o budowie tego białka. W komórkach osób zaszczepionych będzie "produkowane" białko szczytowe S. Samo białko S jest bezpieczne. Z czasem układ immunologiczny to nowe białko zauważy, rozpozna jako obce i wyprodukuje przeciwciała, czyli białka blokujące białko S. Nowe przeciwciała będą mogły blokować również oryginalną wersję białka S, które znajduje się na koronie wirusa SARS-CoV-2. Idea tej metody jest genialna w prostocie i niespotykanie do tej pory efektywna (według danych dostarczonych przez producentów). Szczepionka mRNA powinna być „efektywna”, niezależnie jakiejkolwiek od mutacji. Jeżeli dojdzie do mutacji zmieniającej sekwencje, w której zapisana jest budowa białka szczytowego, wirus SARS-CoV-2 sam siebie zdezaktywuje. Zmienione białko S nie będzie mogło połączyć się z białkiem ACE2, czyli wirus nie będzie mógł kolonizować organizm człowieka.

    Układ odpornościowy jest bardzo skomplikowany. U każdego z nas się różni. Nie ma dwóch ludzi z takim samym układem immunologicznym. Moim zdaniem, największe obawy budzą nie zidentyfikowane deficyty immunologiczne. Stanowią zagrożenie dla chorych na Covid-19 i dla zdrowych chcących się zaszczepić.

    Będą szczepione osoby zdrowe i osoby z chorobami przewlekłymi, m.in. autoimmunologicznymi. Bardzo szybka i silna odpowiedź immunologiczna po szczepionce mRNA może nasilić autoagresję. Nigdzie nie znalazłem informacji o efektach ubocznych u ludzi z cukrzycą, Hashimoto, RZS-em, SM-em, łuszczycą, astmą, itd…
    W procentach statystyki wyglądają obiecująco, ale przy szczepieniu całej populacji ilość NOPów będzie liczona w tysiącach.
    Tak naprawdę hakujemy oprogramowanie życia… Nie jestem przeciwnikiem rozwoju medycyny, wręcz przeciwnie. Technologia mRNA jest bardzo młoda. Zanim będzie wykorzystywana w standardowych terapiach, musimy lepiej poznać i zrozumieć jej potencjał. Wówczas będzie można określić długoterminową skuteczność i przewidzieć wszystkie skutki uboczne. Niestety mamy czas pandemii. Wszystkie standardowe procedury stosowane przy wdrażaniu nowych technologii medycznych, zostały przyspieszone, zachowując wszystkie konieczne reżimy. Dlatego, pomimo wszystkich wątpliwości, warto się zaszczepić. Pandemia szybko się nie skończy. Skutki zakażenia wirusem SARS-CoV-2 są dramatyczne dla kilkunastu procent populacji. NOPy będą dotyczyć ułamków promili populacji.

    W postach "facebookowych" i innych massmediach jest ogromna ilość sprzecznych informacji na temat pandemii i szczepionek. Niestety mamy brak zarysu ogólnoświatowej strategii. Mamy cały czas świadomość, że administracje krajowe manipulują sytuacją pandemiczną, a nie zarządzają. Cały przekaz mediów to głównie interpretacje/komentarze dyktowane opłacalnością, tzn. przekaz do czytelników, słuchaczy, widzów ma być prosty i jednocześnie bulwersujący/ sensacyjny. Autorzy przekazu baaaardzo rzadko dbają o wartości merytoryczne. Najważniejsze to wywołanie reakcji emocjonalnej, poprzez sensacyjne interpretacje faktów. Przekazy medialne są pełne przymiotników, wykrzykników. Mają budzić podstawowe siły napędowe ludzkich umysłów: strach i złość. Dzięki temu zwiększa się grupa odbiorców, reklamodawcy więcej płacą, a akcjonariusze/udziałowcy mają większe zyski. Taki schemat funkcjonuje we wszystkich współczesnych mechanizmach rynkowych. Wśród producentów szczepionek również.

    Poziom wiedzy i doświadczeń dużej części społeczeństwa budzi nadzieje, że coraz więcej z nas będzie podejmowało dobre/racjonalne decyzje. Niestety u większości skala emocji przekracza wszelkie dotychczasowe normy.
    Każdy człowiek ma prawo i obowiązek samodzielnie podejmować decyzje. „Proces decyzyjny” jest kilkuetapowy. Najpierw pojawia się zamiana, zmuszająca do podjęcia działania. Podjęcie działania musi być poprzedzone rozpoznaniem sytuacji wyjściowej, aktualnej, samej zmiany i ewentualnych skutków. Zawsze warto w ocenie uwzględnić zyski i straty własne, i innych. Wówczas podjąć decyzję.
    Czas pandemii to czas wojny. Wrogiem jest patogenny wirus. My jesteśmy zmuszeni do pojęcia działań, najpierw obronnych statycznych (izolacja, higiena, żywienie kształtujące immunologię) i dynamicznych (terapie lecznicze i żywienie kształtujące immunologię), potem defensywnych (szczepienia i żywienie kształtujące immunologię; szczepionka to "tarcza", żywienie to "trwałość\efektywność tarczy"), a na końcu musimy zrekonstruować/odbudować swoje zdrowie bezpośrednio po pandemii i niwelować skutki długoterminowe (rehabilitacja fizyczna, psychiczna i żywienie kształtujące immunologię i rekonstrukcję). Jak po każdej wojnie są skutki długotrwałe, czyli trauma w życiu jednostek i całych grup społecznych. Podstawowa zasada brzmi: im większa część społeczeństwa się zaangażuje w walkę z wrogiem, tym lepsze będą skutki. Tylko szczepienia mogą zakończyć pandemię. Skuteczność akcji szczepień będzie zależała od trwałości uzyskanej odporności i od szybkości dystrybucji szczepionek. Zanim zaszczepione zostanie 70% populacji minie 2-3 lata. Osoby szczepione jako pierwsze już nie będą odporne na zarażenie się wirusem SARS-CoV-2. Choroba Covid-19 będzie nadal zagrożeniem, dlatego konieczne będą następne fale szczepień... i tak bez końca?! (Im lepiej odżywieni ludzi, tym dłuższa\lepsza odporność.)
    Na wojnie, wielu ludzi ginie, ponosi rany, ktoś się bogaci i ktoś bankrutuje. Jeden ucieknie, drugi się schowa, trzeci zaangażuje. Tacy jesteśmy i tacy będziemy. Efekt ostateczny jest w 100% zależny od świadomości społecznej, która bazuje na zdobyczach kulturowych i naukowych. Sami zdobywajmy wiedzę z różnych źródeł. Uczmy i uświadamiajmy swoje własne otoczenie. Każdy ma prawo/obowiązek podjąć samodzielnie decyzję i wziąć za nią odpowiedzialność na swoje barki.
    Należy znaleźć odpowiedź na dwa pytania. Pierwsze pytanie jest do każdego z nas: czy Twoje własne potrzeby są ważniejsze od potrzeb grupy/społeczeństwa, w którym żyjesz? Drugie pytanie jest do nas wszystkich i do administracji, którą wybraliśmy: czy wszyscy solidarnie bierzemy odpowiedzialność za skutki działań obronnych (szczepień)?

    Każde Państwo już dziś, oprócz tworzenia sieci punktów szczepień, powinno utworzyć dwa systemy monitorowania. Pierwszy dotyczący skutków ubocznych szczepień przeciwko Covid-19. Drugi o wiele większy, skutków po-covidowych.

    W czasie pandemii nie ma prostych rozwiązań. Naszym najpotężniejszym orężem jest kultura i wiedza.

    (zdjęcie własne autora blogu)


    Sławomir Puczkowski

Blog dr. Puczkowskiego